Szowinizm stroi nowe szaty

Drukuj

Jestem synem, bratem i partnerem. Powiem Wam, że przepraszam za określenie, ale chce mi się wymiotować gdy widzę polityków używających bez skrupułów tragedii pewnej Polki do rzeźbienia się na obrońców kobiet. Każdego dnia setki niewiast w naszym kraju pada ofiarą molestowania, pobicia czy gwałtu. To nie kto inny, a politycy Prawa i Sprawiedliwości są przeciwko konwencjom antyprzemocowym, okrawają szczątkowe lekcje wychowania seksualnego, próbują zakazać aborcji ciąży wynikłej z gwałtu, utrudnili dostęp do pigułki „dzień po” i cofnęli środki organizacjom pomagającym ofiarom przemocy domowej. Najgorsze w tym wszystkim jednak jest to, że od lat świetnie czują wśród mężczyzn rzucających sloganami „jak można zgwałcić prostytutkę”, „gwałt na pijanej to nic zdrożnego”, „same są sobie winne bo tak się ubierają”. Dlatego śmiem postawić tezę, że partia Prawo i Sprawiedliwość nie jest obrońcą europejskiej cywilizacji, oni są jej gorzkim wypaczeniem. Nie dajcie się zwieść głoszonym przez nich mściwym zapowiedziom, bo słowa są tym na czym się zacznie i skończy ich działanie w obronie polskich kobiet.

Czytaj również